wspierają nas

wspierają nas
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karpacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karpacz. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 maja 2014

Górski maraton #3 - Volvo MTB Marathon w Karpaczu

Mówią o nim kultowy, najcięższy w Polsce maraton, esencja i pure MTB. Coś w tym jest i takie wyścigi lubimy: wymagające, trudne technicznie, wyciskające ostanie siły kiedy okazuje się, że do mety jeszcze 20km i 1,5h jazdy ;) W tym roku wyścig w Karpaczu to trochę ponad 80km i 2800m przewyższenia oraz trasa najeżona kamlotami i korzeniami + do smaku odrobina błota, którego przecież nie może zabraknąć.Na początek tradycyjny podjazd asfaltem, około 5km, do wysokości Świątyni Wang a potem już góry, las, miejscami walka o życie na zjadach i podchodzenie pod strome ścianki kiedy pary w nogach zabraknie.

fot. Ela Cirocka


fot. Ela Cirocka

Takie "atrakcje" mobilizują nas do całodziennej jazdy z Trójmiasta na drugi koniec kraju aby stanąć na starcie i przeżyć 5-6 godzinny test psychy ;) Każdy z nas próbę przeszedł pomyślnie i mniej lub bardziej poobijany dojechał do mety.


fot. Ela Cirocka

fot. BikeLIFE

fot. Ela Cirocka

Wyniki przedstawiamy poniżej. Robin zmieścił sie na szerokim podium w M3 na 5. miejscu, Ania wygrała z dziewczynami open a team'owo minimalnie przegrywamy z Twomarkiem i zajmujemy kolejny raz drugie miejsce.


fot. Ela Cirocka

fot. Ela Cirocka

Mój licznik pokazuje, że w czasie jazdy zużyłam 2483 kcal. Nie wiem ile to ma wspólnego z rzeczywistością wiem za to ile mniej więcej zjadłam: 300ml żelu energetycznego, 2 banany, baton i 100gr hipotonika (rozpuszczonego w 2,5l wody) co daje jakieś 1600 kcal i to było trochę mało bo pod koniec byłam nieco głodna ;)




W najbliższych tygodniach czekają nas same nizinne wyścigi a kolejny raz z górskimi podjazdami zmierzymy sie dopiero w lipcu.



fot. BikeLIFE


GIGA 81km / 2800m - mężczyźni 
open w kat. zawodnikteam kat.czas
1 1 JANOWSKI BARTOSZROMET MTB TEAM M204:21:02
2 2 SWAT SEBASTIAN 
M204:33:17
3 3SWAT SYLWESTER  
M204:34:17
12 5 CIECHACKI ROBERTASE Team M305:03:02
18 9 ZIELONKA MACIEJASE Team M205:13:48
28  12 JANKOWIAK KRZYSZTOF ASE Team M205:42:54
42 21 JARZYNKA ROBERTASE Team M305:59:12


CYLKOWSKI SEBASTIANASE Team M3DNS

GIGA 81km / 2800m - kobiety 
open w kat. zawodnikteam kat.czas
1 1 ŚWIRKOWICZ ANIAASE Team K305:52:16
2 2 GALEWICZ KATARZYNATWOMARK SPECIALIZED K306:09:20
3 3 EWA REBANETWOMARK SPECIALIZED K306:47:41

Klasyfikacja drużynowa GIGA po trzech edycjach:


teampunkty
1TWOMARK SPECIALIZED6554,14
2ASE TEAM6305,57
3GOMOLA TRANS AIRCO6079,67
4PTR DOJLIDY - BYDZIA POWER5531,59
5VOLKSWAGEN SAMOCHODY UŻYTKOWE MTB TEAM 3929,26
6TREZADO BIKETIRES.PL3564,03

środa, 26 czerwca 2013

Nadrabiamy zaległości... – cześć 2


Minął maj, nadszedł czerwiec, w którego pierwszy weekend wybraliśmy się do Wyrzyska na jedną z edycji cyklu Grand Prix Wielkopolski w Maratonach Rowerowych MTB. Wyrzysk to małe miasteczko położone około 60km od Bydgoszczy, otoczone całkiem fajnymi pagórkowatymi terenami. Na trasę, jaką przygotowali organizatorzy na pewno nie można narzekać, do przejechania było 76km i około 1100m przewyższenia, więc jak na warunki nizinne bardzo przyzwoicie. Podłoże po jakim jechaliśmy to pełen przekrój, od bardzo fajnych typowo leśnych ścieżek, przez szutry, polne drogi, bruki po krótkie odcinki asfaltu. Niestety przez kilka dni przed zawodami były w okolicy bardzo intensywne opady deszczu, co spowodowało, że miejscami na trasie zaległy masy nieprzejezdnego błota. Niestety odbierało to sporą część funu jaką można było czerpać z tej trasy.


foto: Dorota Bonzel
foto: Piotr Gajewski

Niespodzianek na mecie nie było i jak zwykle pierwszy z nas linię mety minął Robin z czasem 3:20:24 zajmując 6 miejsce open i 2 w kat. M3, 8 minut po Robinie zjawił się Seba zajmując 17 miejsce open ale 3 w kat. M3., Rob był 30 open i 6 w kat. M3, Ania oczywiście nie dała rywalkom żadnych szans i wygrała wśród kobiet wyprzedzając drugą na mecie zawodniczkę o 20 minut. Musimy też dodać, że w ramach tej edycji Grand Prix Wielkopolski w Maratonach Rowerowych MTB rozgrywane były Mistrzostwa Wielkopolski w Maratonie MTB i tym oto sposobem Ania, mieszkanka Gdyni, wróciła do domu z tytułem Mistrza Wielkopolski :-)

foto: naszwyrzysk.pl
foto: naszwyrzysk.pl
foto: naszwyrzysk.pl

Po trzech tygodniach przerwy wróciliśmy w góry, tym razem do Karpacza. Zeszłoroczna trasa obfitowała w techniczne sekcje i w tym roku budowniczy postanowił jeszcze coś niecoś dołożyć. I faktycznie, zjazdy wymagały sporej koncentracji, a niektórym bliżej było do jazdy enduro. Odetchnąć można było na asfaltowych odcinkach, które jednak nie należą do naszych ulubionych.  Pogoda nie zawiodła, było ciepło i słonecznie, może nawet za bardzo ;) Jednak w lesie jechaliśmy przez sporo błotnistych miejsc powstałych po wcześniejszych ulewach. 70 kilometrowa trasa, po pokonaniu końcowych zjazdowych agrafek, kończyła się na miejskim stadionie. Pierwszy z nas dojechał Robin (4:23:25) co dało trzecie miejsce w M3, potem Seba (5:05:04), Robert, który wrócił do ścigania po "rozbiciu" głowy (5:22:17) i Ania (5:38:44) jako trzecia dziewczyna w kategorii i 4ta open. 

W generalkach w połowie sezonu stoimy całkiem nieźle: Drużynowo zajmujemy 5 miejsce, Ania w K3 jest na razie 2ga, Robin wskoczył na samą górę czyli na 1 miejsce :), Seba zamyka 10tkę, a Robert jest na 32 miejscu ale ma tylko dwa starty na koncie.
Teraz dłuższa przerwa od ścigania na regenerację i trenowanie i widzimy się w Piwnicznej. Ciao
Na koniec parę obrazków:

na starcie / fot. BikeLife

fot. Bolki

fot. BikeLife

fot. Bolki

fot. Bolki

fot. BikeLife

fot. Michał Kochel

fot. Bolki
fot. Michał Kochel

fot. Michał Kochel

fot. Michał Kochel

fot. Bolki

fot. Bolki

fot. Elżbieta Cirocka

fot. Bolki
fot. Bolki


fot. Elżbieta Cirocka

fot. Elżbieta Cirocka

fot. Elżbieta Cirocka

fot. Bolki

fot. BikeLife

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Karpacz


Do Karpacza na kolejną "golonkę" ruszyliśmy, jak zwykle, pełnym składem. Zapowiadało się grube ściganie, tak przynajmniej wynikało z opisów trasy na forum
Budzę się o 3:00 i nie mogę spać. O 6 zjadam wszystko na co mnie stać czyli kilka łyżek rozmoczonej paszy* Na starcie ciepło, za ciepło. Na początek pod górę, jakże by inaczej. Moje tętno sięga zenitu ale nogi wcale nie podają, ech, znowu będzie źle ;) Pierwsze zapowiadane zjazdy  a na nich sporo ludzi więc większość ześlizguje się z buta. Na tym etapie człowiek z nad morza jeszcze się nie przestawił psychicznie na łomot po kamieniach więc raz jadę, raz idę, każdy uskutecznia swój wariant, jest wąsko i mokro i nie łatwo wskoczyć z powrotem na rower a z tyłu napiera już początek mega, który lepiej sobie tu radzi. Miejscami trup się ściele ale ja znam swoje możliwości i odpuszczam gdzie trzeba (albo nawet za często ;)) i unikam spotkania z ziemią. 

fot. BIKELife
Przeskakujemy na drugą część trasy przejeżdżając ponownie przez Karpacz. Robi się trochę łatwiej, podjazdy raczej łagodne, jakieś tylko drobiazgi do podejścia bo kondycja nie ta. W dół też daję radę poza jakimiś dropami z kamieni, mam na nie systemową blokadę ;)
W jednym tylko miejscu katapultuje mnie z roweru ale jakoś bezpiecznie zeskakuję przy okazji rozdzierając o siodełko gatki na tyłku, no cóż :D
Na 60km staję na bufecie, bo mój żołądek skręca się niemiłosiernie od 5 godzin. Grapefruit, woda i w drogę. Zaczyna się marudny podjazd Chomątową, aaaaależ to się ciągnie, litości. Za ostatnim bufetem jeszcze jakaś ostra górka i zmierzam do mety. Przedzieram się przez lasek, agrafki jadę do połowy i nie wyrabiam na kolejnym zakręcie więc tup tup i wskakuję znowu na rower, łąką zjazd, hyc na asfalt i kończę maraton z katastrofalnym czasem 7 godzin (80km 2945m). Tam już czeka na mnie TIM:

Robin, który urwał przerzutkę na pierwszym podjeździe i musiał się bez walki wycofać
Seba, testował nowy sprzęt i był na mecie ponad pół godziny przede mną
Robert, który zaliczył kraksę z innym zawodnikiem co zakończyło się urwaniem szprychy w kole i solidnym obiciem, zjechał na mega.

Za dwa tygodnie Stronie Śląskie. Tam się odkujemy :)

Ania

Wyniki Giga 80km - MĘŻCZYŹNI

1. Bogdan czarnota(1 M3) / Kross Racing Team / 04:27:43
2. Radosław Rękawek (2 M3)   / Kross Racing Team / 04:30:34
3. Adam Biewald (1 M4!)  / VENUTTO Jewellery sport collection / 04:49:36
...
73. Sebastian Cylkowski(25 M3)  / ASE Team / 06:26:49

Wyniki Giga 80km - KOBIETY

1. Michalina Ziółkowska (1 K2) / Kross Racing Team / 05:31:13
2. Anna Sadowska (2 K2)   / Murapol Twomark Specialized / 06:13:12
3. Ewelina Ortyl (1 K3)  / Murapol Twomark Specialized / 06:23:40
...
6. Ania Świrkowicz (4 K3)  / ASE Team / 07:00:13 

*płatki owsiane z wodą/mlekiem + cos słodkiego