wspierają nas

wspierają nas

środa, 20 sierpnia 2014

Gniewino po raz trzeci


Po długiej przerwie w końcu pojawił się w kalendarzu kolejny wyścig – trzecia edycja maratonu MTB King Oscar w Gniewinie/Czymanowie. Ruszyliśmy pełnym składem, chociaż Maciej, zamiast się ścigać, odpędzał jeszcze resztki choroby i, wraz z towarzyszącą mu Agnieszką, urządził na trasie ekstra bufet dla naszych zawodników. 

Rob i Krzysiek jak bliźnięta ;) / fot. Gniewino - Rowerowy Zakątek

Do wyboru mieliśmy dwa dystanse /mini nie bierzemy pod uwagę ;)/. Na najdłuższy pojechali Robin i Seba, pozostali na mega /Robert, Krzysiek i Ania/ czyli odpowiednio 3 lub 2 pętle po około 24km. Trasa, z małą kosmetyczną zmianą in plus na końcowym odcinku, odpowiadała przebiegiem zeszłorocznej. Tuż po starcie znany, asfaltowy podjazd pod zbiornik w Gniewinie, potem interwałowe sekcje w lesie, kawałek płaskiego asfaltu i znowu skok do lasu. Tutaj kilka fajnych singielków łącznie z nowym odcinkiem i końcówka wiodąca agrafkami po łące koło startu/mety.

Podjazd pod zbiornik w Gniewinie / fot. Piotr Habaj

Pogoda była super wyścigowa: brak upału, lekki chłodek a trasa ubita za wyjątkiem kilku śliskich ścieżek. Najlepiej wypadł Seba na dystansie giga, na którym niestety liczba startujących nie była imponująca i zamykała się w dwóch dziesiątkach. Za to obsada była godna. Brakowało jeszcze osobnej klasyfikacji dla dziewczyn i z tego powodu żadna na tym dystansie nie wystartowała.

Za Sebą do mety dojechał Robin, którego dopadł lekki kryzys, ale tak to jest, że raz w sezonie każdy musi bombę zaliczyć :)

Seba czuje, że nóżka dobrze podaje / fot. Piotr Habaj

Na tym błotnistym zjeździe można było wywinąć pięknego orła / fot. Piotr Habaj

A na średnim dystansie kolejność jak zwykle, pierwszy kończy Krzysiek, za nim Rob i Ania. Cała trójka marudziła, że to nie był najlepszy występ w ich wykonaniu. Mimo wszystko pudło jest: Ania zajmuje 3cie miejsce open, a na podium staje na drugim stopniu w kategorii wiekowej w towarzystwie Magdy Hałajczak i Asi Łuszczyńskiej.

Na Magdę nie ma mocnych /  fot. Gniewino - Rowerowy Zakątek

Nasze ulubione górskie ściganie dopiero za miesiąc a w międzyczasie maraton w Kościerzynie i dla fanów szosy Cyklo Gdynia. Do zoba!

Piotrek Szymański z ASE też startował na mega / fot. Piotr Habaj


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz