wspierają nas

wspierają nas

czwartek, 14 maja 2015

Bikemaraton #2 - Zdzieszowice (09-05-2015)

Po trzech tygodniach od maratonu w Miękini ruszamy do Zdzieszowic, przedgórskiej miejscowości, która dawała nadzieję na trudniejsze i dłuższe ściganie...

[fot. fotomaraton.pl]


Położenie Zdzieszowic jak i informacje o trasie (71km 1500m przewyższenia) nastrajały w miarę optymistycznie. Wiedzieliśmy, że gór jeszcze nie będzie ale liczyliśmy na ciekawa i choć średnio wymagającą trasę. Dzień przed startem dokładniej zapoznajemy się z mapą, niestety okazuje się, że odcinków szutrowo-łąkowychi asfaltowych jest całkiem sporo... znowu będzie szybko.

[fot. Ela Cirocka]

[fot. fotomaraton.pl / Ela Cirocka]

Pogoda w dniu startu idealna, słonecznie + temperatura około 18 st. Nocleg mamy oddalony od miasteczka zawodów o około 5km wiec dojazd będzie w sam raz na rozgrzewkę. Po doświadczeniach z Miękini wyjeżdżamy odpowiednio wcześniej tak aby bezproblemowo zmieścić się w sektorach startowych. Jako, że jestem największym grzebałą (ja Seba) wychodzę jako ostatni ale na miejsce docieram odpowiednio wcześnie bo około 20 minut przed startem.

[fot. Ela Cirocka]

[fot. Ela Cirocka]
W sektorach jest już sporo ludzi ale jest jeszcze miejsce – jest dobrze myślę sobie, przejeżdżam jeszcze kilka metrów wzdłuż sektorów i słyszę dobrze wszystkim znane pssssssssst. Niestety dziura w tylnej oponie i to na tyle duża, że płyn uszczelniający nie działa... trzeba zakładać dętkę. Jest trochę nerwowo ale operacja przebiega sprawnie, błyskawiczne pompowanie niezawodną pompka Bontragera na naboje i jestem gotowy do startu. Pierwszy sektor startowy niestety już wypełniony po brzegi więc znowu jestem zmuszony ustawić się poza nim i czekać w kolejce aż wszyscy wyjadą.

[fot. fotomaraton.pl]

[fot. Kasia Rokosz]

[fot. Ela Cirocka]
Początek trasy to lekko wznoszący się asfalt, a jako, że wszystkie 3 dystanse startują jednocześnie tempo jest bardzo duże. Starając się lekko nadganiać osiągam puls na tyle wysoki, że postanawiam lekko odpuścić i jechać swoje. Niestety zaraz za asfaltem zaczynają się dość wąskie leśne ścieżki i trasa lekko się korkuje, nie bardzo jest gdzie wyprzedzać więc chwilami jadę nieco wolniej niż bym mógł. Dalsza część trasy to odcinki leśne na przemian z szutrowo-łąkowymi i asfaltowymi, podjazdy o średnim nachyleniu, trudności technicznych właściwie brak. Niestety Zdzieszowice okazują się kolejnym szybkim maratonem w pagórkowatym terenie.

[fot. Kasia Rokosz / Ela Cirocka]

[fot. Kasia Rokosz]

[fot. Kasia Rokosz]

Na drugiej pętli robi się naprawdę luźno i dopiero wtedy można w pełni cieszyć się jazdą odcinkami leśnymi przejeżdżanymi we własnym tempie. Trasa mimo kilku dłuższych podjazdów okazuje się szybka bo na mecie pojawiam się już po trzech godzinach i kilku minutach... chwilę przede mną maraton ukończył Robin z czasem poniżej trzech godzin. Za nami nieco dłuższa przerwa, Ania i Krzysiek (ostatnio bardziej zajęty nauką do matury niż trenowaniem) zjawiają się po około 15 minutach. Cała czwórka gigowców zadowolona a najbardziej oczywiście Ania, która zajmuje 3 miejsce wśród kobiet. W drużynówce na giga znowu bardzo dobrze – tym razem zajmujemy 4 miejsce.


[fot. velonews.pl]

[fot. Kasia Rokosz]


Na dystansie mega Rob i Maciek tym razem bez specjalnych sukcesów. Rob niestety zmagał się z problemami technicznymi (blokujący się bębenek) a Maciek narzekał na na beton w nogach więc chłopaki zajmują nieco odleglejsze miejsca.


ASE Team zajmuje 4 miejsce open.


GIGA 71km / 1500m

miejsce openzawodnik team czas
1Brzóka Piotr JBG2 Team 02:33:47
41Robert Ciechacki ASE Team 02:58:27
58Sebastian Cylkowski ASE Team 03:03:10
98Krzysztof Jankowiak ASE Team 03:18:00

1Michalina Ziółkowska Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team 03:02:13
2Karolina Kukuła AGH Cycling Team 03:16:34
3Ania Świrkowicz ASE Team 03:18:13

Drużynowo po dwóch edycjach zajmujemy 2 miejsce open.


[fot. AGH Cycling Team]


MEGA

miejsce openzawodnik team czas
24Maciek Zielonka ASE Team 01:36:10
152Robert Jarzynka ASE Team 01:50:57





2 komentarze :